Z pamiętnika straszyka. Co lubią jeść straszyki diabelskie i jak o nie dbać?

Straszyk diabelski jest czarny, ma żółte wyłupiaste oczy i delikatne czerwone skrzydełka, którymi ostrzega przeciwnika. Trafił do nas przypadkiem, jeszcze jako całkiem młody osobnik. Mimo że nie mieliśmy żadnego doświadczenia w zajmowaniu się straszykami, to bardzo szybko się tego nauczyliśmy. Najwięcej wyzwań czekało nas "w kuchni".
* Ważna wiadomość. Poza straszykiem diabelskim są również inne gatunki straszyków jak np. straszyk australijski. Informacje w tym wpisie tyczą się wyłącznie straszyka diabelskiego. :)

No dobra. Co w takim razie jedzą straszyki?
Ich dieta nie jest zbyt bogata. W naturalnym środowisku żywią się liśćmi drzew i krzewów z rodzaju Schinus, które rosną np. na terenach niewielkiego pasma górskiego Cordillera del Cóndor w Peru (skąd zresztą pochodzi straszyk diabelski).
W naszej szerokości geograficznej straszyki mogą liczyć na liście ligustru (to są te liście z żywopłotów), bzu lilaka, czy liście oliwek. Wszystkie te rośliny pochodzą z tej samej rodziny - oliwkowatych.

Nasz Disco miał okazję spróbować wszystkiego po trochu. Zajadał się nawet liśćmi oliwek, których mieliśmy pod dostatkiem, mieszkając na Sycylii.

Ważne, aby pokarm wymieniać na bieżąco, tak by liście były świeże.
Poza sezonem jest trudniej
Żywopłoty gubią liście, bez lilak również, a oliwka to raczej rzadkość w Polsce.
Wybawieniem jest ligustr zimozielony, który zachowuje liście na zimę. Niestety w czasie dużych mrozów może je tracić. W ostateczności można podać kapustę pekińską. Nasz straszyk nie był nią jednak zainteresowany.
Najbardziej interesowały go świeżo wyrośnięte liście ligustru prosto z domowej hodowli.

A co piją straszyki?
Straszyki piją tylko czystą wodę, którą zlizują z liści lub ścian terrarium. Woda jest również potrzebna do utrzymania odpowiedniego poziomu wilgotności (60-80%). Dlatego tak ważne jest codzienne zraszanie terrarium.
Jak dbać o straszyka?
Straszyki diabelskie są mało wymagającymi zwierzętami, dlatego bardzo często są wybierane przez początkujących hodowców.
Poza jedzeniem i nawadnianiem trzeba oczywiście dbać o porządek. Sprzątać małe gówienka i pozostałości jedzenia, myć pojemnik, wymieniać patyki i podłoże (my używaliśmy ręcznika papierowego).

Wylinka - moment największego stresu
Straszyki rosną poprzez wylinkę, która polega na zrzuceniu starego pancerzyka.
Straszyk zawiesza się wtedy głową w dół, jest mniej aktywny i mniej zainteresowany jedzeniem. To, czego potrzebuje to odpowiednia wilgotność i dużo miejsca.
Straszyki diabelskie mają po kilka wylinek. Samce linieją 6-7 razy, a samice 7-8. Przynajmniej tak piszą w internecie.
Disco miał przy nas dwie wylinki
Po pierwszej wylince wyglądał tak:

A po drugiej wylince tak:

Poza pięknymi czerwonymi skrzydełkami dostał "w prezencie" brak nogi. Niestety coś poszło nie tak. Być może wilgotność była za niska albo straszyk nie miał wystarczającej ilości miejsca.
Nadzieją na "potracone nogi" są kolejne wylinki, w czasie których może dojść do regeneracji. Tyczy się to wyłącznie młodych osobników. Nasz straszyk osiągnął stan imago, więc na żadną kolejną wylinkę nie mieliśmy co liczyć.
Samiec czy samica?
O tym, czy ma się do czynienia z samcem, czy samicą, można dowiedzieć się najwcześniej po trzeciej wylince.
Samiec na końcu odwłoka posiada narząd kopulacyjny, samica ma zaś płaskie pokładełko, które służy do składania jaj (od ostatniej wylinki minął mniej więcej miesiąc, kiedy Disco zaczęła "rzucać" jajkami).
No i samice są większe, i masywniejsze, i robią wrażenie nawet na hodowcach straszyków płci męskiej. :)
Dla porównania - Disco:

A to jej kolega Czarek:

Jeżeli macie ochotę na więcej "straszykowych" historii, to mam jeszcze dwie:
1. O tym, jak przestałam bać się pająków. No prawie
2. O włoskiej gościnności i sąsiadach z Capronno, którzy zadbali o wyżywienie naszego straszyka
Dziękuję za odwiedziny! Do zobaczenia ;-) Paulina
-----------------