Plażing, (nie)smażing - czyli, jak wygląda końcówka sezonu na Sardynii

Wybierając się na Sardynię w szczycie sezonu, możecie być pewni dwóch rzeczy - upałów i tłumów. Jeżeli nie zależy Wam na tych atrakcjach, postawcie na miesiące mniej turystyczne, jak maj lub październik. Mały spojler: jest nadal przepięknie!
Nasze odkrywanie Sardynii odbywało się jesienią.
Do portu w Olbii przypłynęliśmy pod koniec września, dzięki czemu mieliśmy cały październik, by nasiąknąć miejscem i poczuć jego atmosferę.
Co można robić na Sardynii pod koniec sezonu?
1. Cieszyć się słońcem.
Słońca w październiku było bardzo dużo. Zdarzały się owszem deszczowe, bardzo wietrze dni, ale było ich niewiele, i nawet było to ciekawe doświadczenie. W końcu Sardynia to wyspa skał i wiatru.


2. Mieć całą plażę dla siebie lub dzielić ją z niewielką liczbą turystów.
Jedna z największych zalet podróżowania na Sardynię poza sezonem. Szerokie piaszczyste plaże, często tylko do naszej dyspozycji.


Najwięcej turystów spotkaliśmy na La Pelosie, która uważana jest za jedną z najpiękniejszych plaż Sardynii. W sezonie wstęp na plażę jest limitowany i płatny.

3. Obserwować kitesurferów.
Gdzie watr, tam oni.

4. Pływać w morzu.
Mimo że w październiku woda nie jest już tak ciepła, jak w sezonie, to kąpiele wodne nadal są praktykowane przez wielu turystów.


5. Zwiedzać miasteczka na spokojnie.
Nie mamy doświadczenia w zwiedzaniu dużych miast Sardynii, ale te mniejsze (niekurortowe) spodobały się nam za niewielki ruch i lokalną atmosferę.

6. (Nie)próbować “plażowego” jedzenia.
Większość tego typu miejsc była już zamknięta w październiku lub właśnie się zamykała.

7. Obserwować, jak rosną karczochy.
Karczochy - jeden z symboli rolnictwa sardyńskiego. Sezon na karczochy trwa w zależności od pogody od listopada do maja.

8. Doceniać mały ruch na drodze.

9. Korzystać z ciepłych wieczorów.
I oglądać zachody słońca. <3
Naszym ulubionym miejscem na takie spektakle była plaża San Pietro A Mare di Valledoria, skąd przepięknie było widać Castelsardo - miasteczko na wzgórzu.



Dziękuję za odwiedziny! Do zobaczenia ;-) Paulina