Słowa Płyną

Słowa Płyną

Opowieści z krainy ognia i lawy. Nasz miesiąc na Sycylii

Opowieści z krainy ognia i lawy. Nasz miesiąc na Sycylii

Ostatni miesiąc podróży spędziliśmy na Sycylii. Był to najładniejszy listopad w naszym życiu. Mieszkaliśmy w przepięknie położonym domu, z którego roztaczał się widok na Morze Tyrreńskie i urokliwe miasteczko Cefalù. W pogodne dni (a takich nie brakowało) najchętniej korzystaliśmy z tarasu i wygrzewaliśmy się w słońcu.

Na Sycylię przypłynęliśmy prosto z Sardynii. Byliśmy bardzo ciekawi tego, jak wygląda życie na największej włoskiej wyspie poza sezonem. 

W porównaniu do Sardynii, gdzie czas upływał nam głównie na siedzeniu na plaży i spacerach wśród pól karczochów, na Sycylii działo się zdecydowanie więcej.

Mieszkaliśmy w Mazzaforno

Jest to nadmorski kurort leżący na północnym wybrzeżu Sycylii, raptem kilka kilometrów na zachód od popularnego Cefalù.

W Mazzaforno pełno jest hoteli, domów willowych i innych obiektów wakacyjnych. Nie ma sklepów ani restauracji - znajdziemy je w Cefalù.

Poza sezonem to bardzo spokojne miejsce.

W pobliżu mieliśmy kilka plaż. Najczęściej chodziliśmy na:

Spiaggia di Mazzaforno

Najbardziej znana i łatwo dostępna plaża "na miejscu". Widać z niej Rocca di Cefalù, a przy wietrznej pogodzie można spotkać fanów sportów wodnych.

Spiaggia di Settefrati

Najbardziej piaszczysta plaża w Mazzaforno. Aby się do niej dostać, trzeba przejść przez tunel z kwiatów. A potem ostrożnie zejść na dół, trzymając się zaczepionego o drewniany pal sznura.

Z racji swego położenia widać z niej przepiękne zachody słońca.

Spiaggia Segreta

Sekretna plaża. Aby się do niej dostać trzeba zejść po stromych kamiennych schodach. Leży trochę "wyżej" niż Spiaggia di Mazzaforno, dlatego widoki na Cefalù, są stąd jeszcze lepsze.

Na plaże chodziliśmy zazwyczaj w tygodniu, jako miłe oderwanie od pracy.

W weekendy zwiedzaliśmy. Zobaczyliśmy:

Rocca di Cefalù

Największa atrakcja po sąsiedzku. To potężna skała o wysokości 268 m n.p.m, z której można pooglądać miasteczko i okolicę.

Valle dei Templi Agrigento

"Kawałek" Grecji we Włoszech. To duży park krajobrazowo-archeologiczny na południu Sycylii. Z Mazzaforno to około 1,5 godziny jazy samochodem.

Isole Lipari (Isole Eolie)

Małe wysepki na Morzu Tyrreńskim pochodzenia wulkanicznego. Swoją siedzibę miał tam Eol - grecki bóg i władca wiatrów. Na Wyspy Liparyjskie najłatwiej dostać się z Milazzo.

Etna & Taormina

Popularny kierunek dla osób, które chcą zobaczyć wschodnie wybrzeże Sycylii. Z Mazzaforno do schroniska Rifugio Sapienza można się dostać w niecałe 3 godziny.

Odwiedziliśmy również Palermo 

Stolicę Sycylii zobaczyliśmy “przy okazji”. 

Za pierwszym razem, gdy przypłynęliśmy na wyspę. Wykorzystaliśmy wtedy poranne godziny na zwiedzanie, gdy ulice nie są jeszcze zatłoczone. Polecamy to rozwiązanie wszystkim, którzy tak jak my, nie przepadają za zwiedzaniem dużych turystycznych miast.

Za drugim razem byliśmy w Palermo przejazdem, gdy odbieraliśmy naszych gości z lotniska. Trafiliśmy wtedy na duży korek, dzięki któremu zobaczyliśmy, jak wygląda CHAOS na drodze w sycylijskim wydaniu.

Ludzie wysiadają z aut i gdzieś chodzą, co chwilę nadjeżdżają skutery, wszyscy się przepychają, a pasy na drodze nie mają żadnego znaczenia. No i zamiast muzyki można słuchać trąbienia.

Myślę, że po takim doświadczeniu nietutejsi kierowcy zyskują co najmniej kilka punktów umiejętności.

Naszą oazą spokoju było Mazzaforno

Mieszkanie, które wynajęliśmy, było częścią przestronnego domu. Właściciele - Sylvia i Claudio również mieszkali w tym domu, dzięki czemu mogliśmy czasem porozmawiać i dowiedzieć się co nieco o życiu na wyspie.

W pamięci utkwiła mi opowieść o turystach, którzy przyjeżdżają na Sycylię w lecie i są bardzo niezadowoleni, bo jest ZA GORĄCO.

My na pewno nie mieliśmy takiego problemu. :) W słoneczne dni, a takich było całkiem sporo, siedzieliśmy z buzią do słońca i ładowaliśmy baterie przed powrotem do Polski.

Zimno odczuwaliśmy głównie na mieszkaniu. Czasem podnosiliśmy temperaturę klimatyzacją lub po prostu wychodziliśmy na balkon się zagrzać.

O Sycylii chciałabym napisać duuużo więcej, ale dopadł mnie tzw. kryzys twórczy.

Może jeszcze kiedyś wrócę z jakąś małą opowieścią z krainy ognia i lawy. :)

Tymczasem dziękuję za odwiedziny! Do zobaczenia ;-) Paulina

-----------------

✍️ Wszystkie podsumowania miesiąca

1. Austria: Grüß Gott! Czyli jak się nam mieszkało i pracowało w Austrii

2. Szwajcaria: To było nasze najlepsze lato. Podsumowanie miesięcznego pobytu w Szwajcarii

3. Włochy: Nasz pobyt w północnych Włoszech. Miesiąc kolejek, życzliwych sąsiadów i za cienkich kołder

4. Sardynia: Sardyńskie "slow life". Nasz miesiąc na Wyspie Szczęścia

5. Sycylia: Opowieści z krainy ognia i lawy. Nasz miesiąc na Sycylii

Dołącz do newslettera!

Szukasz podróżniczych inspiracji po bliższych i dalszych zakątkach Europy? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco. Obiecujemy dzielić się tylko wartościowymi treściami.

Zapisując się, akceptujesz politykę prywatności i regulamin newslettera.